Witam
Dzisiaj chciałam się Wam poskarżyć! Jako wielka fanka serialu Seks w Wielkim Mieście nie mogłam odpuścić okazji i gdy ostatnio w bibliotece zobaczyłam książkę Dzienniki Carrie to wiedziałam, że muszę ją przeczytać. Autorką jest sama Candace Bushnell czyli autorka serialu więc myślałam, że książka będzie równie dobra
. Ma ona opowiadac o perypetiach Carrie zanim stała się TĄ Carrie z Nowego Yorku, którą zna każda z miłośniczek serialu. Jakie bylo moje zdziwienie, gdy nie znalazłam w tej książce żadnego nawiązania do serialu! Carrie, która w serialu jest ikoną kreującą nowe style, osobą niezależną ale zarazem delikatną w ksiązce jest upijającą się młoda ćpunką....
Nie wiem nawet jak to skomentować. Książkę przeczytałam w całości, ponieważ nie mam w zwyczaju odkładać książek w trakcie czytania ale uważam, że nie wniosła ona nic głębszego;/ a szkoda....
W takim razie jutro czeka mnie kolejna wyprawa do biblioteki i tym razem mam nadzieję, że będzie dostępna ostatnia część "Boskiego Edwarda" ;) czyli sagi Zmierzch... taaakkk lubię te książki chociaż nie należą do najambitniejszych ;)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz